Katarzyna Enerlich – Prowincja pełna czarów

prowincja pełna czarówKraków 2014
Kolejna część sagi o polskiej prowincji, pełnej zapachów, smaków, barwnych historii, ciekawych wspomnień…Zamiast recenzji – fragmenty powieści:

„…To co najpiękniejsze i najciekawsze można znaleźć zupełnie blisko. Bo szczęście jest blisko. Przygoda jest blisko. Nie trzeba po nią jechać na koniec świata. Wystarczy poznać świat za drogą…”

„…Jakie to piękne, że mogę poznawać zadziwiające historie mojej małej, najbliższej mi ojczyzny, tej, którą spotykam zaraz po wyjściu z domu. W każdym miejscu na ziemi jest taka ojczyzna. I każda ma swoją historię. Jej odkrywanie, opisywanie i zapamiętywanie jest powinnością tych, którzy na tej ziemi żyją. To zobowiązanie albo inaczej spłata długu. Dobrze rozumiałam co znaczą słowa Baden-Powella: „ Kiedy zwijamy biwak, trzeba zostawić dwie rzeczy. Po pierwsze – nic. Po drugie – podziękować”. Czułam, ze bardzo chcę to robić. Dziękować mojej prowincji za wszystkie historie, krajobrazy, i ludzką gościnność, nawet jeśli jeszcze nie zwijam biwaku. Chciałam opowiedzieć o tym, co spotykam za drzwiami, za domem, za miedzą. I że są to tak samo fascynujące opowieści, jak te odległe, z dalekich światów., za horyzontem mórz i oceanów….”. [Źródło: przeczytane na okładce]